My Baby Safety Care raz jeszcze
Tak jak obiecałam pisze.
Targi się odbyły. Zaprezentowano nowe produkty, które już od jutra można będzie nabyć.
Co w nich takiego atrakcyjnego? Można by powiedzieć, że nie jest to nic odkrywczego. Patrząc na te produkty można doszukać się wiele podobieństw do konkurencji, ale jest jedno czym marka ta się wybija. Cena. A przecież wszyscy wiemy doskonale, że czasem i na to się zwraca uwagę. My baby Safety Care to produkty, które mają niezwykle przystępne ceny, do tego odcięli się trochę od swojej dotychczasowej marki My baby. To już zupełnie inna linia.
Jak się będą prodykty sprawować bardzo ciężko powiedzieć. Wszystko się okaże, ale myślę, że warto to wypróbować.
Z rzeczy jakie przyciągnęły największą moją uwagę muszę wymienić:
Laktator - fajny wygląd plus fajna cena
Bardzo ładne termoopakowania pojedyńcze i podwójne
Mata edukacyjna - jak dla mnie strasznie fajna
Śliniak naramienny myślę, że rzecz świetna we wczesnym dzieciństwie dziecka.
Zapraszam do zapoznania się z tymi nowymi produktami a potem oczywiście do podzielenia się swoimi opiniami