Butelki buteleczki
Na rynku pojawia się tyle butelek, że szczerze mówiąc chcąc przekonać się osobiście o tym co lepsze załadowałam sobie nimi całą szafkę… A i tak nie wypróbowaliśmy wszystkich.
Moje dziecko było do pewnego etapu tylko na piersi, potem (by zaradzić uporczywej czkawce) mała dostawała do picia rumianek…
Pierwszą naszą butelką była butelka Dr’Brownsa. I powiem szczerze, że jak dla mnie była to jedna z moich ulubionych butelek. Fakt mycie jej (szczelinki, zagłębienia) to czasem koszmar, ale firma zadbała o to i dołącza do swojego produktu małą cieniutką szczoteczkę.
Druga buteleczka to buteleczka Nuby. Genialna z kilku powodów. Po pierwsze posiada czujnik ciepła więc nie bałam się nigdy, że podam małej za gorące piciu. Po drugie smoczek z wypustkami, które masują dziąsełka dziecka.
Ciężko nie wspomnieć o butelkach Avent Chyba każda mama choć raz przynajmniej zerknęła na te butelki. Co można powiedzieć? Wygodne, łatwo się je czyści, i praktycznie nigdy nie ma problemów z dostępnością tego towaru.Chyba nie ma się co za bardzo nad tym rozpisywać, bo o butelkach (przez ich ilość) można by pisać i pisać. A co kupiłabym teraz? Na pewno butelki Tommee Tippee.
A Państwo jakie mają doświadczenia?